środa, 27 lutego 2013

Zupełnie z innej beczki - PinyPon

Dziś tylko na chwilkę, obowiązki domowe wzywają, ale chciałabym się pochwalić naszym nowym nabytkiem, w zasadzie Anastazji.. 

Laleczka Piny Pon z pieskiem :)

Byłyśmy w biedronce po wodę no i zobaczyłyśmy te laleczki.. 

Ah, córa zapatrzona a ja cóż, przeliczałam drobne w portfelu :) 

Mała laleczka a jak cieszy ;)  

Radość dziecka - bezcenna :)


3 komentarze:

  1. ach piny pon moja też zapatrzona :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodka laleczka i jaka radość u córci- najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uśmiech dziecka - bezcenny!

    OdpowiedzUsuń