poniedziałek, 13 maja 2013

Letnie wspomnienia, fotorelacja :)


Chorowania ciąg dalszy, niestety. 
Więc dziś coś mnie wzięło na wspomnienia.. letnie wspomnienia :) 
Dlatego dzisiaj nie o kosmetykach.
Pokażę Wam kilka zdjęć, które mnie się najbardziej podobają :) 
Anastazja jeszcze w krótszych włoskach, wyglądała uroczo :)

 Na początku Wrocław



                                           Góry Sowie

                    






Przełęcz Tąpadła






Sulistrowiczki





Mrągowo







Mikołajki




Węgój







Jezioro Dadaj




Jezioro Pisz 






Piękna pamiątka i cudowne wspomnienia :) 

Pozdrawiam Was :)

piątek, 10 maja 2013

BIOLIQ krem do rąk

Z kosmetykami z serii BIOLIQ LINIA BODY spotykam się 

po raz pierwszy i jest to właśnie regenerujący krem do rąk i 

paznokci. 





Kilka słów od producenta: 


"Regeneruje, wygładza oraz chroni delikatną skórę dłoni. 

Zawarty w kremie olejek z cytryny (Citrus limon) stanowi 

źródło składników o właściwościach antyoksydacyjnych, 

dzięki czemu przeciwdziała procesom starzenia.

Krem ma silne działanie nawilżające, odżywiające i 

pielęgnacyjne.  Regularnie stosowany pozwala zachować 

gładkość i elastyczność skóry oraz korzystnie wpływa na 

wygląd paznokci. Wskazania: Przeznaczony do codziennej 

pielęgnacji skóry rąk oraz paznokci."





Opakowanie wygląda przyzwoicie, tak normalnie. Za to krem 

jest fantastyczny. Stosuję go już kilka tygodni i jestem bardzo 

zadowolona. 





Krem ma delikatną konsystencję, bardzo szybko się wchłania 

i nie pozostawia na dłoniach tłustej powłoki. Ma bardzo 

delikatny zapach. 




Rzeczywiście rozjaśnia dłonie, sprawdziłam to na sobie a 

poza tym, moje paznokcie stały się mocniejsze i co 

najważniejsze rosną, bo z nimi zawsze miałam problem, 

rozdwajały się, łamały i nie mogłam nigdy fajnie "zapuścić".




Krem jest w tubce 50ml i jest bardzo wydajny.



Kosztuje ok. 11zł, nie tak wiele a naprawdę warto w niego 

zainwestować i wypróbować :) 




Moja ocena oczywiście 10/10

czwartek, 9 maja 2013

Masło do ciała czekoladowo - pomarańczowe

W końcu znalazłam chwilkę czasu :) Niestety jak się  ma w domu chore dziecko a do tego chorego męża,  to nie dość że czasu brak to jeszcze kiepski dostęp do komputera :) 

Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moją opinią o czekoladowo pomarańczowym masełku Shea Spa Fit do ciała i masażu,  który dostałam dzięki współpracy z JM SPa&Wellness.


Babeczka wygląda bardzo smakowicie :) Ale wiadomo, do jedzenia nie jest. 

Jest dosyć miękka i troszeczkę została zgnieciona podczas podróży do mnie ale nie uszkodziła się, wystarczyło troszkę naprostować :) 


Po kolei, może zacznę może od składu: Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Olea Europaea Oil, Cera Alba, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Persea Gratissima (Avocado ) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oi, Parfum,Fucus Vesiculosus Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Propylene Glycol, Lecithin, Coffeine, Palmitoyl Carnitine, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Limonene, Linalool, Cinnamyl Alcohol, Coumarin .



Teraz kilka słów o masełku od producenta: "Masło zawiera kompleks wyszczuplający VEXEL - unikalne połączenie kofeiny i palmitoilokarnityn , wspomagający walkę z nadmiarem tkanki tłuszczowej wzbogacone jest wyciągiem z alg brązowych, bogaty komfort nawilżania dzięki wysokiej zawartości Masła Shea (80%), obfite w witaminy z grupy E+C, wzbogacone szcześcioma olejami: arganowym (EcoCert), avokado (EcoCert) masło przeznaczone jest do wszystkich rodzajów skóry, pozostawia delikatny film nadając skórze aksamitną miękkość, nie powoduje zaczopowania ujść mieszków włosowych, jest ono naturalnym filtrem UV"


I wkońcu moja opinia:

Masełko jest niewielkie, ale bardzo przypadło mi do gustu. Nie dość, że wygląda uroczo to jeszcze obłędnie pachnie. 

Gdy smarujemy ciało masełko robi się takie jakby oleiste, co jest bardzo przyjemne i sprawdza się jeśli wykonujemy masaż :) 





Warto wspomnieć, że masło Shea zawiera substancje tłuszczowe, witaminy oraz naturalne filtry chroniące przez promieniowaniem UVB. Ma za zadanie natłuszczać, nawilżać i wygładzać, co u mnie sprawdziło się na łokciach, ponieważ właśnie w tym miejscu mam skórę suchą i często mnie swędzi. I smarowałam sobie kilka dni masłem w tym miejscu i nie wiem kiedy problem po prostu zaczął zanikać.  To też pewnie zasługa oleju awokado, który jest w składzie masła. Ten olej działa nawilżająco, odżywia skórę i zabezpiecza przed jej wysuszeniem.





Producent zapewnia że "masło zawiera kompleks wyszczuplający VEXEL - unikalne połączenie kofeiny i palmitoilokarnityn , wspomagający walkę z nadmiarem tkanki tłuszczowej". Vexel rzeczywiście ujędrnia i zwiększa naprężenie niektórych partii ciała, ale myślę że jedna na to nie podziała i trzeba się zaopatrzyć w większy zestaw :) 

Natomiast wyciąg z alg brązowych przywraca naturalne pH skóry i poprawia ukrwienie.

Masełko nadaje się do każdego typu cery i może być używane jako balsam, jeśli ktoś ma bardzo suchą skórę.

Na mnie to masło zrobiło pozytywne wrażenie, jestem z niego zadowolona a najbardziej podoba się to, że po wysmarowaniu się przez ładnych kilka godzin czuć na ciele przyjemny słodki zapach :) 

Kosmetyk ten nie zawiera parabenów, został przebadany dermatologicznie, nie był testowany na zwierzętach.

Cena nie odstrasza, za taką słodką małą przyjemność zapłacimy 10,60zł 

A zakupić babeczkę można TUTAJ :)

Moja ocena: 10/10 i polecam :)

W tej paczuszce otrzymałam również ponownie mydełko arganowe, o którym pisałam już wcześniej, wiec zainteresowanych recenzją zapraszam do postu TUTAJ :)


piątek, 3 maja 2013

Sól do kąpieli Werbena

Są takie dni kiedy czujemy się zmęczeni i mamy ochotę na relaks. Najlepsza wtedy jest kąpiel w ciepłej wodzie a do tego przyda się nam jeszcze sól do kąpieli. 


Dzięki firmie firmie JM SPA&WELLNESS miałam 

przyjemność testować fantastyczną sól do kąpieli Werbena.





Opakowanie jest niewielkie (waga produktu wynosi 100g), 

przeźroczyste. 




Na opakowaniu widzimy informację o produkcie, 

sposób użycia, producencie a z dołu jest data ważności. 


"Olejek werbeny działa relaksująco, antydepresyjnie, 

ogólnie wzmacniająco. Kąpiele z werbeną są zalecane 

przeciwko urokom i dla spełnienia marzeń."





Po otwarciu czuć bardzo intensywny zapach, ja nigdy nie 

używałam kosmetyku pachnącego werbeną, dlatego to dla 

mnie nowość. A zapach jest mocny ale nie ostry, kojarzył mi 

się z cytrusami. 








Sól do kąpieli należy wsypać do wanny pod strumień ciepłej 

wody, i tak też uczyniłam. Powoli wsypywałam, zauważyłam 

że woda zaczyna robić się żółta, zapach unosił się w 

powietrzu ale nie był już taki intensywny. Sól rozpuszczała 

się w wodzenie powoli i zrobiła się przezroczysta. A oto całą 

fotorelacja:












Sól rozpuszczała się w wodzie powoli, czułam stopami że 

jeszcze jest na dnie wanny :) Zrobiła się też przeźroczysta. 

Kąpiel udana, przyjemna.

Warto wspomnieć, że produkt ten jest przebadany 

dermatologicznie, ekologiczny, nie testowany na 

zwierzętach.


Sól do kąpieli Werbena godna polecenia :)




Moja ocena 10/10

środa, 1 maja 2013

Perfecta Koktajlowa maseczka S.O.S

Ostatnio stałam się fanką maseczek i testuje to co wpadnie mi w ręce. Tym razem będzie to 
maseczka koktajlowa S.O.S na twarz i pod oczy z Perfecty.





Maseczka przeznaczona dla cery zmęczonej i niedotlenionej, zawiera złoto 24 - karatowe i kwas hialuronowy.  Cel: rozświetlić, zregenerować i wygładzić skórę.




Ogólnie jestem zadowolona, maseczka jest wydajna, opakowanie starczyło mi na kilka dni.   Na początku trochę dziwiło mnie to jak mam na zaschniętą maseczkę nakładać jeszcze makijaż.. i niepotrzebnie się martwiłam, bo maseczka ładnie się wchłonęła. Nazwałabym ją raczej bazą pod makijaż, no ale niech będzie :) 



Ale trzeba uważać aby maseczki nakładać cienką warstwę, bo jak nałożymy za dużo potem podkład zacznie nam się rolować bo jest bardzo nieprzyjemne - tak, to też sprawdziłam na sobie.  I tu ważne, makijaż nakładamy dopiero minimum 15 minut od nałożenia maseczki. Efekt rozjaśnienia jest ale delikatny i to jest duży plus. 

Przyznam szczerze, że zdarzyło mi się kilka razy nałożyć maseczkę przed spaniem a tym sposobem następnego dnia mam fajną buźkę :)




Cena ok. 3zł/saszetkę więc jak najbardziej można sobie pozwolić 

Moja ocena: 10/10